Tu jest źródło konieczności dziedziczenia w rodzie ludzkim. Ono jest
Stefan Żeromski stękają, a zdrowy i tęgi żołnierz dygoce na całym ciele. Gdy góry ołowiu zwaliły się na moje piersi, a ognie zapłonęły we włosach, uczułem Cię w oczach pełnych żółtej ciemności, jako światło
francuskim surducie, miał szalik wełniany, obwiązujący kołnierz koszuli najzupełniej sarmackiego kroju. - Upadam do nóg pana hrabiego!... - wołał schodząc ze stopni ganku bez zbytniego pośpiechu. -
Cytat
głównej krwawej arterii. Za murem leżały na kupie klawikordy, kanapy, szafy, wozy, stosy wyrzuconych mebli i kupy worów z piaskiem. Na nich to czyhali ludzie pokrwawieni, przeważnie ranni, i bez
migotliwe, bystre, drobne fale pomiędzy długimi smugami piachów, które jej łożysko tu i tam przegradzały. Cały horyzont był tu szczelnie zasłoniony przez zwarte olszyny, wyrastające już w drzewa.
Cytat
Nekandy, Toporezyki z Grzegorzewic, ba! ba! Najstarsze w Polszcze nazwisko: za Lechów byli wojewodami! - Może nie wiesz, Rafał, że Rzepicha była Trepczanka z domu? - A właśnie! - Oni także świętego
Jesteś zapach mojej młodości... Tak jak ty pachnie szczęście dzieciństwa. Zapachu mój, otocz mię i przygarnij do życia... Weź mię z ucisku gliny i kamieni... Otwiera się przed oczyma cudne