i zagony zdawały się dźwigać zdławione grzbiety. Z dalekich pól
Stefan Żeromski Zapamiętał niektóre tylko kształty, ułamki, blaski widzianego świata i jego mglistą całość. Kilkakroć skakały na jego piersi pociski przeraźliwe. Uderzały wypadając z ciemności, naprzód w ziemię,
chwili. Generał Fressinet, nasz nowy dowódca, Francuz rodowity, rozkazał czarnym wystąpić do apelu, jak co dnia. Zwyczaj wojskowy każe stawać do apelu bez broni. Skoro na plac wyszli, nasz batalion
Cytat
żyły, suche ścięgna i mięśnie, była ubarwiona miękką aksamitną siercią. Biała grzywa, obfita, bujna i wzdęta, burzyła się, a nie strzyżony nigdy ogon świetnie od tułowia odsadzał. A ruchy! Wiła się
rzekł z niechęcią: - Nie. Już zastaliło się serce. Myśli ustały. - Jeśli tak, to czemuż tu siedzieć w głuszy? Czemużbyś się wzdragał patrzeć w życie i poić nim, pókiś młody? Czytam w tobie jak w
Cytat
chybił. - Musiałam mu przecież wytłumaczyć pana śmiech - rzekła dziewczyna. - Przecież to było obrażające. Jestem przekonany, że on przyjmie jeszcze gorsze obelgi, jeśli go tylko w końcu stąd
przyjacielem -rzekł - czy mogę do niego zatelefonować? - Oczywiście - powiedział nadzorca - tylko nie wiem, jaki to mogłoby mieć sens? Chyba że ma pan z nim omówić jakąś prywatną sprawę. -