głupi, tylko wykształcony. Nikt go za to nie skarze, nikt nawet nie
Stefan Żeromski mnie podasz zaraz, co tam masz upitraszonego, i kwita! - wrzasnął rozkazującym tonem. - Słyszałeś, wasan? - Słyszeć, słyszałem... - No, to żywo! Bo czasu nie mam. Karczmarz wycierał pracowicie jakąś
- W jakim celu książę pan udaje się do obozu? -wykrętnie spytał Rafał. - W celu przypatrywania się, jak to mam zwyczaj, biegowi rzeczy ludzkich. - Dziwny cel... W chwili nieszczęścia kraju... -
Cytat
perliczka, syta sławy i tryumfu, wracała spod "Arianki" do swojej gminy, jeszcze wielkomiejska panna nie śmiała z domu nosa wyściubić. Zimno jesienne przejęło jednak obserwatora. Postanowił pójść do
K., zrobił ruch, jakby się wyrywał obu ludziom, którzy stali przecież daleko od niego, i chciał pójść dalej. - Nie - rzekł człowiek przy oknie, rzucił książkę na stolik i wstał. - Nie wolno panu
Cytat
innym swoim adwokatom. Leni prawdopodobnie dobrze wiedziała, jak sobie dać radę z adwokatem, wskazała na jego rękę i ułożyła wargi w dziób jak do pocałunku. Natychmiast poszedł Block za zachętą Leni
zachował się jak niemy, który walczy z opornym organizmem. "Nie są przygotowani na pytania" - powiedział do siebie K. i poszedł po kapelusz. Już na schodach starali się panowie wziąć K. pod ramię,