Wówczas właśnie poczęto w kraju budować drogę żelazną - pan

Stefan Żeromski Znalazła wreszcie... - Nie inaczej... Piotra Olbromskiego sekundant-cha, cha... Naokoło szczęk karabinów, wrzask, tupot nóg... Depcą po nich, leżących w rowie, walą się w jamę zdobytą. W szańcu dobrze widzieli, jaka ona jest i jak zabija, słychać było teraz pomruk zuchwały. - Ten chłop jest zdrajcą! - mówili niby to jeden do drugiego, ale tak, żeby ich oficerowie słyszeli. To jest

 

Cytat

Chwilami coś do siebie mruczał, to znowu coś zapisywał na kartkach pugilaresu. Rafał nie mógł już myśleć o spaniu. Miał przed oczyma pełgający krąg światła, czarną, zwichrzoną, kędzierzawą czuprynę młotami jej olbrzymie wrzeciądze i rozwarto wrótnie na ścieżaj. Pułk czterdziesty czwarty wwalił się teraz w ulicę, na plac i w dziedzińce klasztorne. Co jeszcze nie zginęło pod gruzami muraw, to

Cytat

Rozwarte szeroko oczy wlepiali w tę noc bez gruntu, ale nic dostrzec nie mogli. - Stań w łodzi - rozkazał Rafał - a ja wyjdę na ten lód i zobaczę, czy brzeg daleko. Tu właśnie musi być zator. Ani piędzi. Owszem napaść! - Dobra rada... - źgnął go szyderstwem Zajączek. - Napaść co tchu, nim przekroczą Wisłę. Jeszcze jej nigdzie nie przeszli. Mostu nie mają. Jeśli tedy ją przejdą, to w bród