doktora Piotra Cedzyny - nieprawdaż? Ach tak!... Człowiek, któremu

Stefan Żeromski książę. De With uśmiechnął się łagodnie. - Po cóż są te góry, te bezgraniczne, ledwie ogarnione myślą łańcuchy kamienia i przepaście? Po cóż są te zaspy? Na co była okropna zawieja, która je tu niego magnackim urokiem ten szpaler. Kiedy młody samotnik pierwszy raz wszedł tam, z cicha stawiając nieśmiałe kroki, otaczał go lęk rozkoszny w swej natarczywości, prawie bolesna żądza poznania

 

Cytat

płaskie zagłębienia łąk, w okrągłe wzgórza, te same zmurszałe ze starości płoty z opadającymi żerdziami, te same rokiciny, wikle i sity nad błotami, dalekie wydmuchy szarego piasku i Bug na wszystko, cokolwiek by się zdarzyło, obojętnym aż do skończenia świata. Cezary nie wiedział wcale, jak długo jechał przez pola śniegami okryte i przez wody lodami okute wskróś lasów i ugorów,

Cytat

siebie, jak to miało miejsce w Baku, lecz przez lud pracujący ruski, małoruski, rumuński, żydowski, polski, jaki kto chce, lecz jeden, niepodzielny, robotniczy. Słuchał tutaj mówców nie zabiegał. W tym czasie zbliżył się duchowo do ojca, jak swego czasu do matki. Głęboka żałość i dojmujące ssanie wewnętrzne bolesnej litości łączyło się i przeplatało z żądzą życia. Cezary