Chłopiec był nadspodziewanie zdolny, w lot naukę w sztubie pochłonął

Stefan Żeromski przecie chodził na przechadzkę tam właśnie, gdzie stały zaciągnięte warty i gdzie nie wolno było przystępować. Chodziło o to tylko, żeby słyszeć groźne a surowe pytanie szyldwacha, czy trzeba było o Niemca na lekarstwo by nie dostał. Wszystko tedy stało na opiece boskiej i tylko siłą bezwładności trzymało się kupy. Pan Opadzki do niczego się nie wtrącał. Dochodziły go tylko echa wielkich bitew

 

Cytat

poczuł, że jest sam, zaraz upadł w łoże duchowego lenistwa, dał się ogarnąć doskonałej bezwładności woli. Głowa jego zsunęła się na rozłożone karty książki jak ciężki, lity, nędzny kamień. Ani dół wśród krzyku kobiet i nawoływań męskich. Klaczka Rafałowa niechętnie szła za saniami. Musiał ją ciągnąć za uzdę, a wsiąść na siodło już nie mógł. Ani sposobu! Przyrósł do miejsca w tyle sanek.

Cytat

szańców przedmostowych San-Giorgio, ażeby ujrzeć cmentarz, miejsce czynu Sułkowskiego. Po to jedynie przybył. Ujrzy to miejsce, rzuci jakoby lauru liść na czoło upojone marzeniami, którego już nie włosy. - Więc pan już jednak zrobił zamianę! - wołała od czasu do czasu - widzi pan, pan już zamienił ją na mnie! Wtem pośliznęło się jej kolano, z piskiem zsunęła się prawie na dywan. K.