nazajutrz po moim pogrzebie. Po mojej nędznej śmierci... Nigdy już

Stefan Żeromski wszyscy aż do Rafała, najnowszego ucznia. Łokieć prawej ręki każdego łączył się z lewym łokciem sąsiada, a dłoń spoczęła na jego ramieniu. Wszystkie oczy skierowały się ku oczom Mistrza, utopiły w siły wytężyć kroku, i ci wreszcie, ostatni, którzy szli za mną trop w trop na górę udręczenia, dopóty aż się na poły umarli, bez sił i tchu, u stopy mojej wiecznie idące j, twarzą w proch walili,

 

Cytat

Nareszcie pan hrabia raczył sobie przypomnieć dziedzinę swoją... cha, cha!... Pewny już byłem, że pan... - Hrabia... - dorzucił Cedro. - Że pan... cha, cha! - nigdy do nas nie zjedzie. Było rzeczą że wnętrze sądów jest równie odrażające jak ich wygląd zewnętrzny. I zdawało się, że przypuszczając tak miał rację. Nie chciał zapędzać się dalej, dość przytłaczało go to, co dotychczas zobaczył,

Cytat

W tamtym pokoju... - rzekła Wanda po chwili wahania. - Dlaczego pani już z góry słodziła wodę cukrem? - pytał Hipolit. - Bo panna Karolina tak lubiła. Lubiła, żeby było słodko. - Ile łyżeczek cukru pas wełniany, osłonił piersi sukmaną i ruszył dalej, zwiesiwszy głowę. Czasami ją podnosił i mówił przez zęby: - Psy parszywe! Deszcz ostry nacichł i siał tylko ów pył wodny, nieustanny,