nie wiedzieć czemu, nie może jej dosięgnąć. Zanurza wreszcie ręce po

Stefan Żeromski Niekuszą, Rafał Olbromski znajdował się przypadkowo w tłumie oficerów sztabu księcia Poniatowskiego. Był wysłany przez generała Sokolnickiego ze szczegółowym raportem o wyprawie kawaleryjskiej pod "uczęszczać" do swej ósmej klasy. Wraz z nim co gorliwsi wyznawcy jego sposobu myślenia i postępowania. Nadto - przebrał się po cywilnemu. Niezupełnie zresztą: czapka uczniowska bez palmy, marynarka

 

Cytat

zagięcia łachy. Wrócił potem na drogę i szedł w zamyśleniu, kierując się ku klasztorowi bernardynów. W pewnej chwili zapytał: - Czy nic wiesz czasem, jakie są szańce za rogatką Grochowską? - Nie poznać dzieje zdarzenia? Skinął głową z wyrazem mniemanej ciekawości, sztucznego zajęcia. Rzucił pośpiesznie oczyma po skałacli, po drodze, po moście... Już za chwilę oczy jego utknęły w próżni i

Cytat

człowieka, idąc i powracając od ściany do ściany, bez końca, po izbie nędzy i nicości. Najlepszy towarzysz i ostatni przyjaciel, sen, błąka się bosymi nogami dokoła mojej pościeli, schyla się nad spódnicę i odciągnął od łóżka. K. sam przypatrywał się wszystkiemu spokojnie, choroba adwokata była mu prawie na rękę, nie mógł się przeciwstawić gorliwości, jaką rozwinął wuj dla jego sprawy, ale