szczęścia, panny mądre, które, jak wiadomo, najsprytniej umieją
Stefan Żeromski wciąż Rafałowi jak dziwowisku. -- Zaraz, zaraz... Nie można od razu, mościa panno... Ale skoro się tak wszyscy niecierpliwią, więc incipiam... Od czegóż? Naturalnie... Skoro zjawia się w domu
sanki w innym dostępnym miejscu, ale znowu lód nie wytrzymał. Radzono tedy, co czynić. Jedni utrzymywali, że wypadnie objechać aż na Koprzywnicę; inni byli zdania, żeby się cofnąć w górę rzeki,
Cytat
wejść. K. nie byłby może poszedł za nią, gdyby sama nie zbliżyła się do niego, nic chwyciła za klamkę u drzwi i nie powiedziała: - Po panu muszę zamknąć, nikt już nie może wejść. - Bardzo
honorem chlubicie, żołnierze z bronią w ręku! - Z bronią w ręku... - Trza było skonać, a nie iść poniemusem. - Słowo łatwiej powiedzieć, niż rzecz samą wypełnić. Onych i wtedy nie opuściła nadzieja.
Cytat
sprawy, żenował go. Nie było milo jechać jako oskarżony do adwokata dla ubogich. - Nie wiedziałem - powiedział - że w takiej sprawie można sobie wziąć adwokata. - Ależ naturalnie - powiedział
rzeki.- Z umęczenia i niepokoju wewnętrznego niebawem tchu mu zabrakło, więc odwiązał z bioder szarfę, z szyi chustkę, rozpiął frak, kamizelkę, koszulę i tak z odkrytą piersią sadził na przełaj.