byleby ktoś obcy, jakiś człowiek nieznany, byleby nie ten parobek w
Stefan Żeromski Kielcom, ino gdzieś po drodze tęgo strzelały. Zbadawszy wszystko dokładnie Rafał poszedł na spotkanie drugiej połowy swych sił, która miała czekać przed kościołem. Zmierzał przez wirydarzyk między
sztychem. Tamci bili weń drągami z góry, żeby od jednego ciosu łeb mu rozwalić. Jeden z nich wrzasnął przeraźliwie i ustał w walce, ale drugi zadawał razy okropne. Krzysztof czuł jego chrapliwy
Cytat
Pienistym i głuchym szumem ubielą się skały. Ryczące prądy runą w wąwozy między nadbrzeżnymi wantami, rozszarpią piersi swe o kły samotnych szkopułów, po całych nocach szlifować będą opoki
okien i przez dziurę w szkle patrząc w cichy ogród, dziwiłem się, ile to w tym zaciszu w ciągu krótkiego czasu dokonało się przemian. Ludzie, o których była mowa, jakby żywe kształty abstrakcyjnych
Cytat
było zrozumieć gniew na burżujów, rodaków uciekających z Rosji przez Baku w świat szeroki, lecz ta gruba i okrutna przemoc okazywana gościom, przychodniom, wędrowcom, którzy właśnie wynosili się do
komendy: - Nabij! - Za wycior! - Przytkaj zapał! - Po nabój! I znowu: - Wytrzyj! - Za stempel! I znowu: - Przybij! - Pocisk w działo! Młody jakiś oficerek z twarzą surową i natchnioną, z okiem