gdy mi się kto w nos śmieje! Fintik! wyrzucę cię za drzwi, kpie
Stefan Żeromski się i wytarł ręce w śniegu. - Wielmożny panie, ony nama tu i zapolować z pieskami nie dadzą!... - To nie twoja rzecz. - A przecie gadają, że Górno, Krajno, Porąbki, Brzezinki, Masłów wszystko precz
morzami nawet? - Za morzami, tak ja mówię. Prawdę mówię, panowie bracia. Bo i ja, powiedzmy otwarcie, szlachcic herbowy, choć i na jednej habendzie, na jednym zagonie, ta szlachcic dobry. Ojrzyński
Cytat
nietykalny dla wszystkich funkcjonariuszy sądu. Zresztą mogły tu istnieć jakieś szczególne przepisy. W każdym razie K. nie mógł nic innego zrobić, jak zatrzasnąć drzwi, chociaż i przez to jeszcze
jeden tę rzecz wie na tym świecie. A ty się nie waż pytać! Cedro słuchał tych bajdów-pogwarów z twarzą surową i poważną. Wspominał mu się Jelitczyk-Ojrzyński z przydomkiem Mieczyk. Czy też i on
Cytat
towarzystwo zajmowało się zjadaniem co najprzedniejszych okazów w ilości zaprawdę nadmiernej. Ksiądz, Hipolit, Cezary, wujcio, nawet wiotkie i wywiędłe ciocie, nawet sama pani Wielosławska, słowem
prawdzie i pełni tę salę, którą miał w mózgu jak widziadło. Ogarnął wzrokiem wszystko. Nie umiałby wyznać, jak długo tam stał pogrążony w dumanie. Najlżejszy szelest nie przerwał ciszy. Prysnął