- Ty chyba masz bzika, mój Piotrusiu. Cóż ty pleciesz? Doktor Piotr
Stefan Żeromski Wybiera jesienną noc, najgłuchszą, najciemniejszą, najbardziej dżdżystą, kiedy obieszczyk nadgraniczny zawinie się w ciepły płaszcz i będzie drzemał na koniu. Wówczas inspirator zzuje buty i obnaży
Żołnierz hiszpański, pragnąc cios zadać, musiał zbliżać się o dwa i trzy kroki. Furkot chorągiewki i błysk ostrza tworzył wnet wolne koła. Wokół trzech jeźdźców na koniach powstawały trzy place, a
Cytat
powitanie i naukę. Gdy wyrzekł ostatnie słowo i pięćkroć uderzył młotkiem, który dnia tego był przewiązany wstęgą błękitną, z cicha, jakby onieśmielony, zapytał, czy nikt nie ma żadnego
prosić o przebaczenie. Po raz pierwszy zwrócił się adwokat w dłuższych słowach wprost do Blocka. Zmęczonymi oczami patrzał przed siebie bez celu, to znowu na Blocka, który pod wpływem tego wzroku
Cytat
krzemień przelatuje głębinę wody. Wówczas posłyszał wyrazy... Wyrazy niematerialne, nazwy-pieszczoty, pogłaskania, dotknięcia pełne czci, pocałunki oddane duszy przez duszę wpośród ukłonów aż do
czynienia z cuchnącym nawozem, pokonywać twardą, przerośniętą caliznę. - Bardzo coś długo trzeba czekać, aż się tu zabiorą do roboty. - Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej... Wychodząc