- A no i nie widziałbym. Jeszczem mu tobół zaniósł do maszyny. -
Stefan Żeromski wywalonych drzwi. Tupot nóg! Krzyk przeraźliwy... W mgnieniu oka na dywany posadzki rzygnęła krew. Woltyżerowie wpadali koleją. Widząc towarzysza na ziemi i sądząc, że jest zamordowany, nie
Nardzewski obejrzał się złowrogo na strzelca, zmierzył okiem rogacza i z lekka sepleniącym głosem zauważył: - Toś, kundlu, kozła musiał dla siebie zostawić... - Ale bo... - Nie wiedziałeś; prawda?
Cytat
ciężko ranieni. W tydzień później, stosownie do planu wypracowanego przez generała Fiszera, wykonano atak na obozy zimowe nieprzyjacielskie pod wodzą generałów Fiszera, Krasińskiego i Męcińskiego. W
spojrzenia tych osób, wyciskając na jego czole piętno hańby. On sam czuł się winowajcą. Wypił zwyczajny kubek gorącego mleka z takim pośpiechem, że o mało warg sobie nie sparzył, i nim się ozwał
Cytat
przechodzący w bezładną wrzawę. W czaszkę waliły młoty krwi, a w oczach płomienie świec migotały jak sama wcielona, widoma rozkosz miotająca się w sercu. Zaśmiał się na cały głos i twardym krokiem
Blocka, ale groził mu biciem, bo teraz zaczął Block rzeczywiście się trząść. - Byłem wczoraj - mówił adwokat - u trzeciego sędziego, mego przyjaciela, i stopniowo skierowałem rozmowę na ciebie.