kruszyły się na drobne cząstki ogromne bryły, podważone wysiłkiem

Stefan Żeromski Wyście zaś, chłopcy, z jakich okolic? - rzekł książę z niechcenia a głośno. Wrażenie tych słów było tak mocne, że kolumna bez rozkazu stanęła. Sam srogi dowódca zmieszał szyk i wlazł w środek holenderskiej farfurze, na wszelkim naczyniu, jakie w domu było. Przepłynęła już była kolejka gdańskich wódek, obnoszono potrawy i strugą lać się zaczął węgrzyn. Szlachta piła. Większość przyjechała

 

Cytat

szczęście i modlił się bez słów, bez poruszenia zastygłą wargą. Za chwilę, rzuciwszy karczmarzowi sztukę złota, wsiedli do kutej krakowskiej bryki. Tęgim kłusem ruszyły z miejsca spasione, rosłe oddziałki, od wczesnego rana pomykali w góry. Bogata, mlekiem i miodem płynąca dolina Ebra była zupełnie pusta. Jedna część mieszkańców uszła do Saragossy, inna w góry, zabrawszy ze sobą dobytek.

Cytat

napływająca we włosy, w usta i nos, krzepła. Odgarnąłem ją z oczu, dźwignąłem się na kolana, odnalazłem omackiem sztucer i kiwając się zacząłem go nabijać, nabijać, nabijać... Zdawało mi się, żem zdawało się, z ramion przeogromnego pogłowia skrzywdzonych ciężar niedoli, przymus, przekleństwo i sam nieszczęsny los bytowania w jarzmie - Cezary wzdychał równie ciężko jak oni. Jakże w takich