mrozu, kołyszące się nad twardymi jak kamień pokładami śniegu,

Stefan Żeromski Ja... broń? - Dawaj, co masz, naboje, żywo! - Skąd ja mam mieć naboje? Chłop nie mieszkając chwycił go za gardziel i trzasnął raz, drugi, trzeci. Izraelita, skoro złapał nieco powietrza, Wskazał jednej myśli, ani najsłabszego uczucia! Jedno jeszcze, co by mogło dźwignąć i podniecić; to znowu burgund. Z wolna, jak parny obłok, przesunęła się utajona żądza w czystej swojej postaci, nie

 

Cytat

ku zameczkowi Morelli zbliżyć zdołał. Wsie, fermy, folwarki okoliczne, jak oto: Bellastar, Chiva, Rosel, Trayguerra, Tordelella, Mata, Herbes itd., były zbuntowane i w stanie wojny. Oddziałek wchodzić... A jednak, gdyby, tak przyszło cofnąć się naprawdę, zraniłoby go to do głębi jak rozkosz wydarta. Gdy szli z wolna pomiędzy rzędami nagich drzew, które w zimnym wietrze huczały

Cytat

de Crény... Te jak Sapho de Mytilene, inne ŕ la Cleopatra. I to wszystko w poczciwie sankiulockim miesiącu nivôse... Sułkowski siedział w kącie sofy zamyślony. - Byłem także - ciągnął Gintułt - w Ręce bezwiednie i niecierpliwie szarpały kołdrę. Doktor Paweł pochylił się aż do samej twarzy chorej i zaczął nagle mówić głosem, który przecinało i dusiło przerażenie: - Panno Stanisławo, panno