skrzepłą na niej troskę niweczył.
Stefan Żeromski chichotem szczęścia od jednego zamachu cisnął nieomylnie w otwór schodowy. Usłyszał westchnienie-śmierć, stęknięcie-koniec, urwany szloch. Wtedy drugą bryłę w to samo miejsce, trzecią, czwartą!
podejrzewał, czy to czasem nie jaki znawca, ale nie! - dobre człeczysko. Powiadał mi detale. Fiszer zbliżył się o kilka kroków do stoliczka i mapy. Zimnym i jakby martwym okiem patrzał na nią.
Cytat
trwają niemal stale, otrzymuje niezmierną masę popędu elektrycznego, z które- go pomocą topi piasek nadmorski... - To, oczywiście, jego sekret? - Sekret. Z olbrzymiej masy płynnej wyciąga gotowe
Szczepanku, że tylko ty masz prawo do gospodarki na roli dlatego właśnie, żeś swoją lekkomyślnie puścił z dymem? - E, cóż tam moje sądy. Oto przyjaciel pana hrabiego mógłby w istocie myśleć, żem
Cytat
życie, całkowite, od kolebki do grobu, starosta i starościna kuligu prawili długą orację do gospodyni domu, cześnikowej Olbromskiej, częstując ją deską wyrobioną na wzór pszenicznego sandomierskiego
jego językowych kantów stał się gładki, okrągły i miękki. Rzeczownik "rewolucja" wymawiał z pewnym poświstem i przygwizdem, który w tym wyrazie wydawać się zdawał podniebieniowy dźwięk c. Szczególną