jednostajną barwę odłogu przerywało pólko ścierniska albo kartofli
Stefan Żeromski wysychanie z tęsknoty... "Bieda" przybija do progu stacji pocztowej, po przebyciu trzęsawisk czteromilowych, o godzinie jedenastej posłaniec stał już zawsze na progu o tej porze i "czochał się"
chyłkiem, wpół zgięci skoczyli za ognisko. Do wału rzecznego było kilka kroków. Minęli go jednym susem. Po drugiej stronie tego jazu rosły wikle. Całe to zbocze od strony rzeki pokryte było skorupą
Cytat
służyli dwaj przyjaciele, Baryka i Wielosławski, z Białorusi cofnięty został na Mazowsze i znalazł się w małym miasteczku Żerominie. Obadwaj wojacy wdali się tutaj w wielkie spanie, którego
wiosennymi, które były delikatne i urocze jak włosy dwuletniego dziecka. Gdy całe towarzystwo zajęte rozmową skupiło się w pewnym miejscu, kilka osób zjechało niżej ku polom. Księżniczka chciała
Cytat
plemion wykwitło inne widziadło, którym tylekroć poiliśmy się z księciem. Nieprawdaż? - Tak jest, Mistrzu... - Widomy kształt Demetry, zwanej "Pelasgis", to jest niby to osoby, ducha tego, czym jest
wiedział o wszystkim, wszystko znał z aktów, z papierów urzędowych, z tajemnych raportów. On jeden stał nad drogami tego kraju jak samotny krzyż. Jej tylko jednej powierzał sekrety. I tak go oto