ciekawym i zamyślonym obejmował okiem.
Stefan Żeromski słychać jeszcze jego śmiech i bełkot radosny. Jeszcze obiad do swej połowy nie dobiegł, a już Cezary - "Czaruś" pił bruderszaft na śmierć i życie z księdzem Nastkiem, z wujciem Michasiem, a nawet
pokoje, lecz dwa pokoje najczystsze, najzdrowsze, najładniejsze, czyż to nie szczyt marzeń dla samotnego człowieka? - Wydaje mi się, że cokolwieczek za dużo tam ma być czystości. Przydałoby się
Cytat
wokół nieugięta. Drożyna owa, którą szedł, kamienista i poryta przez deszcze, była z obudwu stron wygrodzona niewysokimi płotami z surowych głazów. Te właśnie kamionki chroniły wędrowca od
jeszcze? Damy jeszcze! We wsi Dziedowo, w powiecie mińskim, zasieczono na śmierć rózgami kilka brzemiennych kobiet. Jeszcze mało? - Co się pan mnie czepiasz? - krzyknął Cezary w istnym szale.
Cytat
Wyłożywszy te prawdy mówca pomacał się po lewej kieszeni marynarki i usiadł. Wnet wyciągnął tekturowe pudełko z papierosami i zapaliwszy jednego z nich zaciągnął się mocno dymem. Założył też nogę na
niższy. Poza tym lepiej jest o nich nie myśleć, gdyż wówczas konferencje z innymi adwokatami, ich rady i pomoc wydają się tak odrażające i daremne - sam się o tym przekonałem - że najchętniej