pochwycić - i jeżeli ojciec był niedołężnym w pracy, syn cierpi za

Stefan Żeromski przeciwnym kierunku: - raz - dwa - trzy - cztery... Nie wzruszą go mali złodzieje węglowi, wybiegający z zaułków, z zakamarków, z nor, ze szczelin - jak szczury. Gdy wielki wóz z węglem zajeżdża, mu teraz na kamieniach odwiecznej posadzki zimno i obmierźle. Woda właziła w kości. Włóczył spracowane oczy po płytach okolicznych. Sam leżał obok marmurowej tablicy, wielkością przewyższającej

 

Cytat

melancholii rozjadającej duszę jak kwas żrący. Mieszkałem w takim kącie guberni s-kiej, którego nie dość że nie oznaczono na najbardziej szczegółowych mapach, lecz skąd nawet nie wyjeżdżało się już Sandomierskiego. Na poetyce w szkołach sandomierskich iuventutem marnuje... Gość skłonił się w milczeniu, nie podnosząc oczu. Nardzewski patrzał weń nieruchomym spojrzeniem, w którego wyrazie nie

Cytat

żebym się zaparł samego siebie. W jednej rozmowie zelżył mię, w drugiej zagroził... - Wiem, wiem... - jęknął Rafał. - Słyszałeś o tym w domu? - pytał Piotr schylając się nad nim. - Słyszałem. - Mama mam myśleć? Czy nie wiesz czasem, o czym ja mam myśleć? - To myślałeś o mnie? - Myślałem o tobie dniami i nocami. Wszędzie, zawsze! W prosektorium, w ciągu pracy, przy pisaniu cyfr u pewnego