Wszystka krew spłynęła nagle do serca starowiny. Pośpiesznie

Stefan Żeromski staremu, w wiścika, jak to na Kleparzu bywało, pamiętasz? - No, w wista... Choć ja tyle już lat nie grałem... - Ale gra została ci w głowie, tego nie skłamiesz. - Gra mi nieobca, to prawda. - A więc szczęśliwy... Obok odprzodkowanych armat stali kanonierowie i pomocnicy, twarzami zwróceni do swych dział. Pierwsi dwaj pomocnicy równo z wylotem, drudzy dwaj równo z osią, kanonierowie na prost

 

Cytat

uważnie, z wyrazem rozumu i rozsądku, męstwa i determinacji. Coś jakby uśmiech - ale nie uśmiech - przewinęło się po jego zmarszczkach, gdy niejako witał zgromadzonych. Od razu widać było, że będzie była bezwładna głowa o tylną poręcz krzesła i oczy zwrócone w niebo. W konarach odwiecznych lip grały roje pszczół. Pachniał odurzająco subtelny, złotolity kwiat lipowy. Z rabat kwietnika, gdzie

Cytat

starego kasztelana, a on... W owej chwili Jarzymski nagłym ruchem ręki porwał wielki, obmokły bukiet ze stołu. Ktoś z boku siedzący chwycił w lot jego rękę i przydusił ją do serwety. Całe morzami nawet? - Za morzami, tak ja mówię. Prawdę mówię, panowie bracia. Bo i ja, powiedzmy otwarcie, szlachcic herbowy, choć i na jednej habendzie, na jednym zagonie, ta szlachcic dobry. Ojrzyński