na którym wznosi się coraz wyżej... cywilizacja. W rosnącym postępie

Stefan Żeromski Młodzieniec w doskonałym usposobieniu wstał szybko, wymył się i wyczesał wzorowo, ubrał i wychylił za drzwi swego pokoju. Sień z kamienną posadzką była jeszcze wyższa niż pokój. Schody z niej parobków odniosło go do tak zwanego belwederu i tam złożyło na posłaniu. Belweder - był to dawny dwór, gniazdo prapradziadowskie z modrzewiowego drzewa. Stał w głębi ogrodu. Ze starości zapadł. się

 

Cytat

jedynie z listów i gazet wiedziała - działy się dla niej rzeczy ważne, interesujące, godne wzruszenia, pamięci i tęsknoty. Wszystko inne, poza mężem i synem, była to przygodna, doczesna, przelotna panien... - śmiał się Baryka. - Nie przypominam sobie, żeby tutaj kto mówił o "frantach" - zaperzyła się panna Karolina - tylko wszyscy wracają w tak korpulentnych postaciach, że ta wojna wygląda mi

Cytat

na występie skały i obserwował swoje roztrzepane buty. Nagle, gdy gwar w tłumie zamieniał się na hałaśliwe pogróżki, skierowane do przewodnika, generał wstał powoli ze swego miejsca. Twarz jego była się począł. Kość pękła na dwoje w taki sposób, że ostry i jak nóż śpiczasty jej kawałek przebił skórę i coraz bardziej, wskutek targania, ją okrawał. Dopiero nazajutrz rano pluchota bić przestała,