przyborami do polowania; roztwarty kufer odsłaniał wnętrze pełne
Stefan Żeromski wchodziło się do stancji profesora. Trzeba ją było minąć chcąc dostać się do ich studenckiego pokoiku. Otwarli drzwi, uczuli ciepły dech zimowego mieszkania i niby widma szli przez tę stancję.
byli bolszewikami, lecz czy posiadacie ich męstwo? - "Pewnym męstwem ja się nigdy nie pochlubię, ja przed bliźnich drżę męczeństwem, w otchłań spychać ja nie lubię"... - To są stare, magnackie,
Cytat
zostawił ta zresztą komendant pobratymca jednego z drugim w glicie, ba! w kompanii! Niechże to kapral wypatrzy, że się dwaj między sobą w głuchą noc zszeptują, że jeden do drugiego niby to
wiem. My nie jesteśmy poinformowani i, co prawda, nie jesteśmy nawet ciekawi wiedzieć, kto poleca i kto na te przyrządy daje pieniądze. Wiemy dokładnie, kto to robi. Policja bije dosłownie
Cytat
furią, że dwu położyli trupem, a piętnastu wzięli do niewoli. Sam pułk Dziewanowskiego był w tymże czasie atakowany przez regimenty jazdy. Dzień był ohydny. Bił w oczy śnieg z deszczem, wicher niósł
piechurów składał i formował kapitan lansjerów Hupet. Liczba wykwalifikowanych artylerzystów była tak w armii nieznaczna, że generał-inżynier Lacoste, który miał kierować robotami oblężniczymi,