w stosie rzemieni i żelastwa leżącym w kącie izby i ciągle

Stefan Żeromski Gdy od 4 lipca Austriacy poczęli rozciągać swój front aproszów od Certosy przez Pallagina, Dosso del Corso i Chiesa Nuova, przez Simeone i Valle aż do Sparavera i, zatrudniając co noc po kilka Prosili się po chłopsku, nisko, u kolan Boga - "Od powietrza, głodu, ognia i wojny - zachowaj nas, Panie! - My grzeszni Ciebie Boga prosimy..." Nie wyprosili się od wojny! Przyszła sroga i

 

Cytat

nieruchomymi firankami gniło niezbłagane i niezłomne milczenie. Ulicami ciągnęły podwody chłopskie, zwożące do Warszawy w gnojnicach i drabinkach rannych spod Raszyna i spod Piaseczna. Gdy szpitale -jak by to powiedzieć? - prawie bolszewikiem. - Tak? Pan? - zdziwiła się owa panna Karolina mierząc gościa ostrym od stóp do głów spojrzeniem. - Żarty! - mruknął Baryka. - Jeszczem też normalnego

Cytat

tropieniu zwierza i ludzi, nie odnalazł żadnego znaku, który by mu wskazał kierunek jej ucieczki. Wrócił tedy na drogę, wskoczył na siodło i pojechał do domu. Od tego dnia spochmurniał. Naprzód chwilę stanie... I oto, jak gdyby w odpowiedzi, rozwierało się lazurowe łono jeziora i z nieopisanym przepychem płynął w nim obłok oślepiająco biały, namaszczony królewską mocą i potęgą wszystkiego