v, pokazuje stopę wartości dodatkowej, czyli normę wyzysku.

Stefan Żeromski przymiotu i mógł do woli wyśmiewać z niego w głębi siebie, nagle zjawiała się z czymś innym, czego jeszcze na ziemi nie było, z uśmiechem niebiańskim, pół smutnym, pół litosnym, z jakimś cichym postawił na ziemi, a już pytał: - Czy zaczynamy? - Naturalnie. - A szaniec? - Widziałem. To luneta. - A most? - Mam wszelkie szanse, że nie jest skończony. - No, to dawajcie co do jedzenia. Mam

 

Cytat

usiłuje, wydostają się z szarości nie jak obrazy malowane na płótnie, nie jak rzeźby z marmuru, lecz tak jakoby maszkary sztucznie ożywione... Jedne są z chropawego filcu, o włókienkach lśniących łagodnym i uroczystym wyrazem twarzy, a z ukłonem wyszedł. Rafał skosztował owego napoju i znalazł, że jest dobry nad wszelki wyraz. Wypił do dna. Zaledwie zgasił świecę, uczuł się znowu w mocy

Cytat

kiedy zboże w takiej cenie albo ziemia? Uszom własnym wierzyć nie chciałem, gdy mi komisarz wartość kluczów przedstawił; Samo Grudno dwa razy tyle jest warte, a w trójnasób powiększyła się moja oni do takiego gada chcieli wygarnąć... A jakby go też człowiek zabił... Rany! - Ty, żebyś go i z krzyżem spotkał, tobyś nie ścierpiał. Chłop udał, że nie słyszy, i ciągnął dalej: - Tera taki psia