wielki przemysł, te cuda cywilizacji, te kolosalne skoki ludzkiego
Stefan Żeromski upadłymi oczyma wydma piaszczysta gdzieś w kraju, jasna, żółta, sypka, usychającym jałowcem tam i sam porosła... Świat zewnętrzny oddarty jest od człowieka, zwisa z duszy jak łachman ciężki i
wroga, jak na złość, nigdzie nie mógł zdybać, tak przed nim chyżo Niemce uciekały. Lewe skrzydło jego oddziału sięgało Słupska, przezwanego Stolpem, i przecinało Gdańsk od Kołobrzega. Miasto
Cytat
grzbiecie. Otworzył je i zaraz na pierwszych kartach zobaczył akwarelowe widoki Grudna. Przerzucił kilka kart i znalazł "swoją" aleję. Artysta usiłował pochwycić i zatrzymać na zimnej karcie ów
mały, wyschły człowieczek z długą brodą, trzymał świecę w ręku. - Pan jest tu na służbie? - spytał K. - Nie - odpowiedział człowieczek - jestem tu obcy, adwokat jest moim obrońcą, jestem tu
Cytat
ruisseau chantoit Amélie... Nie było to śpiewanie podlotka, które był słyszał przed laty, lecz piękny głos młodej, zażywnej i silnej kobiety. Powiodła uroczymi oczyma po zgromadzeniu mężczyzn. Widać
zaciekłość. Ledwie się przywitał, rzekł z diabelską uciechą: - Wracam z zebrania komunistów. - Powinszować znajomości! - A gdzież mam chodzić? - Jak to - gdzie masz chodzić? Masz się uczyć medycyny.