śpiącego jak śpiew znajomy, rozkochany, tęskny i niewysłowienie
Stefan Żeromski jesienny dawno minął, a w dolnych apartamentach "ariańskiego" gmachu panowała jeszcze głucha martwota. Drzwi wejściowe od strony ogrodu były zamknięte, okiennice pozawierane, a z wewnątrz dochodziło
pięciu czarnych płomieni. Z nicejskiego brzegu we mgle bielały liguryjskie Alpy, a na lewantyńskim czarną masą rozsiadły się Apeniny, chropawe od piargów, czarne, jakby spalone przez sirocco góry
Cytat
zarobkach. Zdarzyło się raz Cezaremu widzieć dwoje kilkoletnich dzieci przytulonych do siebie i wędrujących dokądś długą Franciszkańską ulicą. Nożyny ich tonęły w czarnym, rzadkim i lepkim błocie
pierzyną, a potem owijając nogi kocem. - Pański wuj jest moim przyjacielem, a i pana z biegiem czasu polubiłem. Wyznaję to otwarcie. Nie mam się czego wstydzić. Te ckliwe słowa starego człowieka
Cytat
twarze obudwu krzepły jakby zmrożone, gdy przesuwało się jakieś bolesne, bez słów wiadome wspomnienie, jakaś klęska znana i wiecznie, pomimo wszystko, żywa i wielka. Michcik nakrył stół małym
powiesić... W tropy twoje przyjdzie na tę samą miedzę jużci ten nieprzyjaciel. Ja zaś nie mogę od niego uciec na bystrym koniu. Muszę, widzisz, pozostać. - A przyjdzie ten nieprzyjaciel do ciebie,