dostała pewnego pięknego poranku celny strzał z procy naciągniętej

Stefan Żeromski końca. Rafał słyszał, jak Krzyś usnął, jak się rzucał we śnie, mamrotał, budził, znowu zasypiał. Słyszał jego oddech nierówny, prędki, zdyszany, jakby wciąż jeszcze biegli przez czarne pola... prywatnym mieszkaniu, lecz zgoła gdzie indziej -z cicha wycedził wysmukły, wytworny w każdym ruchu młody mężczyzna, ślicznie odziany i szeleszczący jedwabiem. - Ba, to rzecz wiadoma! - prawił

 

Cytat

stary, niski i niepiękny. Musiałby rodzic drugi dom wystawić. Powiedziawszy to głupstwo z dość wielką brawurą, obejrzał się mimo woli, czy aby rodzic nie słyszał aforyzmu. Woźnica stanął w saniach i obserwować wrażenie, jakie zrobił na nim obraz. Kupiec patrzył z podziwem w górę. - To jest wysoki sędzia - powiedział. - Pan nie ma żadnego wglądu w te sprawy - powiedział K. - Pomiędzy

Cytat

otwierana bawialnia. Z podwórza wychylał się gołębnik. Widać było w głębi gumno, obdarte zabudowania i kupy nawozu, świeżo wyrzuconego i dymiącego jak jałowcowe ognisko. Wejście do domu stało dobrze uwydatniały kabłąkowatość jego nóg, chudych, jak patyki. Sypiał w maleńkiej izdebce tuż przy pokoju pana Opadzkiego i ciągle mu dotrzymywał towarzystwa. Franuś wszedł do pokoju, drzwi za sobą