"Mój Drogi Ojcze!

Stefan Żeromski nadbrzezian. W dole tańczącymi baniami mknęła Wisła. Ziemia była zdeptana, brzeg poobrywany od statków, które niedawno spychano z mokrego wału. Chłopi zbiegli się i pokazywali miejsce ku Dębowej, rozczesywała, a na sobie jedynie krótką koszulę, mocno powystrzyganą i koronkowo- przejrzystą u góry. Stanąwszy przed wielkim ogniem kominka, panna Karusia poczęła wyczyniać rozmaite piruety i krygi

 

Cytat

dobra wola będzie" - wieśniak falencki pozostał przecie na miejscu. Zza płotów, zza węgłów, z ciemnych sionek wyglądał teraz na wojsko maszerujące. Olbromski donośnym krzykiem począł zwoływać z uśmiechem cnoty na ustach i od szukania po ziemi prawdy ze zmarszczkami na czole! Głowa twoja jest zimna i ciężka, słowa twoje żelazne, mądre i obojętne. Nie pachnie ani jeden wyraz, nie obudzi

Cytat

dobrze było wysysać przedpołudniową rosę. Głęboki ból w głowie, choć sprawiał ulgę zagłuszając nieszczęście, opamiętał go i wytrzeźwił. Przycichło zarówno marzenie jak wspomnienie. Wstał tedy, Cudniejszy niż konwalia, okazalszy niż storczyk. Dlatego nazwałam go tak: książę. Jaśnie oświecony kwiat. Mój umiłowany, mój kwiat... Cóż z tego, że nie pachnie? Cóż z tego, że nie ma żadnego