najszczytniejszy, kulminacyjny moment, że to jedyny na całe życie
Stefan Żeromski dyrektorskiego. W drzwiach fabrykant odwrócił się, powiedział, że nie żegna się jeszcze, gdyż chce naturalnie zakomunikować panu prokurentowi o wyniku pertraktacji, poza tym ma jeszcze drobną
przez sen pamiętał. Kapitan przycisnął go do piersi i bez słowa, długo całował w usta. Gdy go wreszcie posadził przy stole, jeszcze długo, zasłaniając oczy od blasku świecy, patrzał na niego w
Cytat
potrzebował cudzej rady - postanowił wszystkie następne przedpołudnia niedzielne lepiej odtąd wyzyskiwać. Rozdział czwarty Przyjaciółka panny Bürstner W najbliższym czasie nie zdołał K.
wrogów, którzy go dosięgali. Gruzy, po których uciekał, nie miały końca. Stał się z nich straszliwy labirynt zaułków, ścian, izb i dołów! W jednym z takich Cedro stanął. Czuł po zmienionym głosie
Cytat
Świeciło wielkie, złotolite, oślepiające słońce. Uczuł, że go ludzie na ruchomym materacu niosą dokądś w pole, w równą, bezdrzewną przestrzeń. Kołysał się na swym posłaniu, nie mogąc pochwycić taktu
krzewu, który w grube drzewo się rozrósł, była darniowa ławka, tej nocy zadęta do znaku. Naokoło sypały się puchy śniegowe z cichym szelestem, ale na to miejsce prawie nie padały, gdyż utworzył się