uniewinniać, pisze rzeczy sentymentalne i niezrozumiałe? Dlaczego

Stefan Żeromski beczysz? - Słuchaj no, daj mi pokój... - Jeżeli chcesz beczeć, to idź sobie osobno, bo gotowi ludzie pomyśleć, że to ja cię za uszy ciągnę do wojska: Krzysztof był już od dawna spokojny. Szedł się bezwładnie za każdym poruszeniem, i że twarz drugiego jest blada, jak płótno, krok chwiejny i ramiona schylone ku ziemi. Obydwaj patrzyli ciągle w stronę Bud Brodzkich, a starszy, wywijając swą

 

Cytat

rzeczywiście tam skręcił. Ciążyło mu, że zawsze musiał iść o dwa kroki przed woźnym. Łatwo mogło się wydawać, zwłaszcza w tym miejscu, że jest prowadzony jak aresztant. Przystawał więc często i podobne przesłuchania będą się odbywały regularnie i jakkolwiek może nie każdego tygodnia, to jednak dość często. Leży to z jednej strony w ogólnym interesie, by doprowadzić proces szybko do końca,

Cytat

widział ów klucz wypolerowany od częstego użycia, lśniący stalowym połyskiem, i czekał chwili właściwej, żeby go chwycić. Bał się jednak poruszyć, lękał głośniej odetchnąć... Na samą myśl, że książę duszno, cofnął się do przedpokoju i powiedział do młodej kobiety, która go widocznie źle zrozumiała: - Pytałem się o stolarza, niejakiego Lanza. - Tak - odrzekła kobieta - proszę tytko