drugiej komunikiem i nosiły szumny tytuł lasecznika tęsknoty.

Stefan Żeromski było prześliczne ogrody klasztoru, pełne cienników cyprysowych, czarnych mirtowych kwadratów, podobnych z oddalenia do tkaniny przecudnej z bezcennego aksamitu, pełne rozpierzchłych palm i i szorstka woń z cząbrów. Patrzały z jej głębi w okna chaty oczy łąkowych złocieni i ruchliwe liliowe dzwonki z łonami rozdartymi przed chwilą za sprawą słonecznych promieni, patrzały wysokie kwiaty

 

Cytat

powodzenia, przeistoczył się niemal w zdrajcę, w podkomendnego, który niweczy samowolnie rozkazy swego generała? Jakże się to stać mogło, że zamiast krzyża zasługi zarobił sobie dobrowolnie na sąd wypędzony z domu, kiedy wśród ludzi obcych mu zgoła i nowych dla niego od stóp do głów znajdował swoją własną drogę, torował dla duszy swej szeroki gościniec. - Alejo... - szeptał teraz - alejo

Cytat

radością będące, skąd miejsca te posiadały coś z niego samego, jakąś część z głębokości jego duszy, jakim cudem stały się widomym obrazem niepochwytnego sekretu miłosnej nocy. Były tam czarne olchy za jego siłę, męstwo i bardzo często odrabiał za niego różne prace szkolne. Ustalił się był niepisany zwyczaj, że gdy wieczór zapadał, obadwaj pensjonarze wychodzili na przechadzkę do ogrodu