Wśród uśmiechów losu inżynier nasz, wyznać trzeba, nie zapomniał
Stefan Żeromski Krzyk ten przeszył duszę słuchacza, na wskroś, do dna. Cisza już była zupełna, a głos ten długo jeszcze w nim drżał i na zawsze pozostał w duchu... 16 RANKIEM Jak z bicza strzelił, upłynął rok
naszego chleba i soli. A mówi ten stokroć mądry poetą, że gorzki to chleb pono, "lepiej się nie rodzić!..." Z uśmiechem drwiącym patrzał w oczy księciu i na pożegnanie ściskał jego rękę. 14
Cytat
i zamknięta głęboka ciemność. K. włożył rękę w taki otwór i obmacał ostrożnie kamień. O istnieniu tej ambony nic nie wiedział. Wtem zauważył przypadkiem za najbliższym rzędem ławek jakiegoś sługę
- przypomina mi zawsze mego poczciwego stryja, Augusta, który mnie mizeraka sposobiąc na męża stanu zabraniał mi surowo uczyć się matematyki, fizyki, chemii, twierdząc, że to czas zabiera i że
Cytat
zaczął z kominów kuchni żołnierskich. Łazęgi i niedołęgi usiłowały wyżebrać albo i podkraść cokolwiek nawet od pracowników trupiarni, tak skąpo żywionych. Pchało się to pod łopaty, przysiadało jak
tam na górze w półmroku, kurzu i zaduchu, gorzej ubrani od tych z parteru. Niektórzy przynieśli ze sobą jaśki, które włożyli między głowę a sufit, aby uniknąć bolesnego ucisku. K. postanowił